Zdobienie ścian

Choroba zdobienia atakowała głównie ściany, wszystkie bez wyjątku. Nie szczędziła szaf, okien i lamp. Do osobliwego wyglądu sali przyczynił się sposób malowania ścian, zaniedbana podłoga oraz nagromadzony zasób rzeczy potrzebnych i niepotrzebnych. Nauczyciel i uczniowie niepostrzeżenie przyzwyczaili się do nich. Podobnie stopniowo, coraz więcej przybywało na ścianach obrazków, rysunków, fotografii itp. Przy okazji uroczystości dołożono raz bibułkowe łańcuchy, to znowu zatknięto za obrazy chorągiewki biało-czerwone, innym razem przybyły girlandy z gałązek sosny, która - jak wiadomo - nie traci zieleni. Szczególnie chętnie zdobiono portrety i godło na frontowej ścianie. Nikogo nie raziły ich różne formaty, różne techniki drukarskie, nie dobrane ramy, ich wielkość niezgodna z formatem kartonu, na którym wydrukowano portrety. Na tablicy przeznaczonej na gazetkę ścienną z tygodnia na tydzień przybywało kartek z tekstem, wycinków z czasopism, ilustracji kolorowych.

Cześć

W klasie szkolnej zawsze będziemy mogli wyróżnić podstawowe elementy, które powtórzą się w każdej z nich. Między innymi stoliki.

Linki